Co zabrać na piknik firmowy
Ekipa z Videodruk od lat obserwuje, że w terenie najlepiej sprawdzają się przedmioty praktyczne. Koc z wodoodpornym spodem – to absolutny fundament – chroni przed wilgocią i chłodem ziemi. Do tego dorzućmy torby termoizolacyjne. Wiosenne upały potrafią zaskoczyć, więc zimny napój i świeże jedzenie stają się wtedy wybawieniem. To nie są zbędne drobiazgi, ale realna pomoc w organizacji wolnego czasu, którą doceni każdy miłośnik wypadów za miasto.
Planowanie firmowego wyjścia wymaga jednak odrobiny logistyki. Co warto mieć pod ręką? Na liście nie może zabraknąć koca z warstwą aluminium, torby z wkładami chłodzącymi i wygodnych ubrań. Firmowe koszulki z dobrej bawełny budują poczucie wspólnoty, a przy okazji zostają z pracownikiem na lata jako wygodny strój na rower czy spacer. Pomyślcie też o środowisku. Zamiast kupować stosy jednorazowych naczyń, lepiej wyposażyć zespół w kubki plastikowe wielokrotnego użytku. Są lekkie, nie tłuką się i po powrocie do domu mogą służyć jeszcze przez wiele sezonów. To prosty sposób na ograniczenie ilości odpadów generowanych podczas firmowej imprezy.
Co zrobić na imprezę firmową, żeby zapadła w pamięć
Samo siedzenie na trawie bywa drętwe, zwłaszcza w nowym zespole. Specjaliści z Videodruk radzą, by wybierać atrakcje angażujące, ale pozbawione niezdrowej rywalizacji. Gry plenerowe typu bule, badminton czy szwedzki kubb – gra, która wciąga nawet największych sceptyków – zawsze zdają egzamin. Pozwalają swobodnie rozmawiać, a jednocześnie dają pretekst do ruchu. Jeśli wolicie spokojniejszy rytm, zorganizujcie warsztaty grillowania lub wspólne robienie sezonowych koktajli. Wynajęcie fotobudki w plenerze też robi robotę, bo wspólne zdjęcia w zabawnych rekwizytach błyskawicznie skracają dystans między działami.
Budowanie wizerunku marki poza biurem
Sekret udanej imprezy tkwi w braku sztywności. Zapomnijcie o nudnych przemowach w klimatyzowanej sali. Wybierzcie park miejski albo ośrodek pod miastem, gdzie każdy znajdzie kawałek cienia w razie upału. Ważna jest też estetyka. Spójny zestaw gadżetów – koc, torba i koszulka z tym samym motywem – wygląda po prostu profesjonalnie. Pracownik czuje wtedy, że nikt nie organizował tego wydarzenia „na kolanie”, ale ktoś naprawdę poświęcił czas na przygotowania.
Inwestycja w relacje podczas majówki zawsze się opłaca. Kiedy wasz człowiek wyciąga firmowy koc podczas rodzinnego wypadu nad jezioro, podświadomie łączy markę z dobrymi emocjami. Autentyczność w biznesie widać właśnie w takich gestach. Dając ludziom sprzęt do odpoczynku, pokazujecie im, że ich prywatny czas jest dla was tak samo ważny, jak każda godzina spędzona przy biurku. Tak buduje się lojalność, której nie da się kupić żadną premią.